"To dla nas najważniejszy egzamin" - Warszawska Szkoła Filmowa, akademia, gimnazjum, liceum, kursy filmowe Warszawa

Dzisiaj, 11 czerwca, kilka minut po godzinie 10.00 rozpoczął się egzamin dla I roku na kierunku Film i Multimedia, specjalność: Reżyseria Filmowa/ Realizacja Obrazu Filmowego. Jak twierdzą studenci jest to najważniejszy i najtrudniejszy egzamin. 

- Od niego zależy wszystko- mówi Piotr czekający na wejście do sali, w której odbędzie się egzamin. Student siedzi przy stoliku, przed sobą ma teczkę z papierami, przegląda kolorowe zdjęcia.

- To jest moja lokacja- pokazuje domek otoczony wysoką trawą na jednej z fotografii.- Jest w Bieszczadach. Historia opowiada o grupce studentów, którzy poszukują swoich „korzeni”. Przygotowywałem ten scenariusz długo, chyba kilka miesięcy. Jestem zadowolony ze swojej pracy, ale nie wiem, czy się uda…. Komisja jest liczna. Najbardziej chyba wymagającym z egzaminatorów jest Promotor, w moim przypadku Pan Andrzej Ramlau. I Pan Maciej Ślesicki, który podobno dopytuje o wszystkie szczegóły, trzeba naprawdę wiedzieć, o czym się mówi.

Przyszedłem wcześniej, żeby jakoś opanować zdenerwowanie, jestem na liście trzeci od końca. Egzamin trwa dość długo. Najpierw ja będę opowiadał o swoim filmie. A potem egzaminatorzy będą pytać mnie o wszystko. To duży stres…- Piotr uśmiecha się. - Od tego naprawdę wszystko zależy…

 

W komisji zasiada 9 egzaminatorów: Maciej Ślesicki, Marek Brodzki, Katarzyna Taras, Wojciech Rawecki, Andrzej Ramlau, Wojciech Saramonowicz, Andrzej Kołodyński, Józef Jarosz i Andrzej Jaroszewicz.

 Pierwszym egzaminowanym był Ernest Lorek. Przygotował scenariusz o „samotności i szukaniu sensu w życiu”. Z sali wyszedł spokojny. Powiedział, że poszło mu dobrze, że jest zadowolony. Nie wie na pewno, czy dostanie na film pieniądze, ale jest na to szansa.

 

- Moja historia jest zagadkowa, nie jest oczywista. To trudne pole do działania. Próbuję układać zagadki dla widza.  Wiem już, że zdałem. Nie wiem jeszcze z jakim rezultatem, ale udało się. Dopytywali o wiele rzeczy, trzeba będzie jeszcze dużo dopracować w scenariuszu, ale udało się!

 

Julia przymocowuje pineskami zdjęcia do styropianowej tablicy.

- To jest moja lokacja, tu będę kręcić mój film- wskazuje na jedną z fotografii. – Jest to scenariusz dokumentu o jednej z ostatnich bacówek w Beskidzie. Mój bohater mieszka tam samotnie od 20 lat. Bardzo chcę zrobić ten film, jestem nastawiona na to, że się uda.

Jeśli  nie zdam tego egzaminu jest jeszcze szansa na poprawkę. Egzaminatorzy przeważnie pozwalają dopracować jeszcze scenariusz i lepiej się przygotować. Najbardziej wymagający jest Pan Maciej Ślesicki i jego głos jest decyzyjny. Na ten egzamin trzeba przyjść naprawdę przygotowanym. Nie ma co liczyć, że „jakoś się uda”. Trzeba mieć dobry scenariusz, dobrze znać swojego bohatera, wiedzieć, jaki jest cel filmu, co się chce przekazać widzowi. O to chodzi w dokumencie. Trzeba pokazać jakąś historię, jakieś prawdziwe emocje. Wydaje mi się, że ja to potrafię i wiem, czego oczekuję od mojego bohatera. Zobaczymy, czy komisja będzie tego samego zdania.

Powodzenia!!!

 

 

 

Feedback